Przeszukano 110 161 831 wypowiedzi na 4 039 forach

nauczanie indywidualne - pozostałe wpisy

Soruj: wg trafności wg daty

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Nauczanie indywidualne odbywa sie w domu ucznia tylko wtedy, gdy uczen do szkoly przyjsc absolutnie nie może. Godzin lekcyjnych jest mniej, nie ma np. w-f.

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Przychodziłam na nauczanie indywidualne do uczniow z fobia społeczna, depresja, skomplikowanym złamaniem nogi i białaczka. Fobia szkolna jak najbardziej istnieje, to odmiana fobii społecznej.

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Uczyłam maturzystkę z fobią szkolną ale to były indywidualne lekcje na terenie szkoły. W innym liceum wiem że były też takie osoby, niewiele co prawda ale też fobia szkolna i nauczanie indywidualne na terenie szkoły.

Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Jestem nauczycielką. Mam prowadzić nauczanie indywidualne ucznia klasy 2. Problem polega na tym, że rodzice tego ucznia nie pracują, mieszkanko jest niewielkie, nie ma możliwości zamknąć się z dzieckiem w pokoju sam na sam. To nie byłby wielki problem ale rodzice non stop palą. Będę tam spędzać 6h

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Niestety jest takie zjawisko. Znam chłopca, który przez szkołę wylądował w szpitalu z silną nerwicą i zalamaniem psychicznym. Córka koleżanki ma fobie społeczna która ma podłoże szkolne. W takich przypadkach jak najbardziej powinno byc nauczanie indywidualne ale też postawa rodziców chorego dziecka

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Ale komu mam zgłosić? Nie słyszałam żeby wychowawca klasy gdziekolwiek zgłaszał, że rodzice dziecka palą papierosy. Niby komu? Palenie w Polsce nie jest zakazane. Co do drugiej części, to nauczanie indywidualne to nie to samo co korepetycje a nauczyciel nie ma wpływu na przydział czynności chyba

Nauczanie indywidualne w UK na studiach.

Witam, mam prawie 17 lat i wybieram się teraz na studia, które zacznę 29-go sierpnia, jednak mam powody, by mieć nauczanie indywidualne. Jedynie zastanawiam się, czy to w ogóle możliwe? Boję się i martwię, bo naprawdę tego potrzebuję, ale nie wiem, czy na studiach to jeszcze możliwe, dlatego proszę

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Nie masz najmniejszego pojęcia, jak załatwia się nauczanie indywidualne.

Pytanie o nauczanie indywidualne

podejście. Jestem załamana i przerażona. To przedszkole nie powinno przyjmować dzieci z orzeczeniem, jeżeli tak prowadzą terapię. Kogo mogę prosić o pomoc? PPP? Jakąś fundację? I czy nie wiecie może, jaką mam szanse na uzyskanie pozwolenia na nauczanie indywidualne? Będę chodzić z dzieckiem na WWR

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Bo to jedna rzecz, z którą się spotkałam. Druga to załatwiane nauczania indywidualne.

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

A co mają OPINIE do indywidualnego nauczania? Jakieś bzdury Ci opowiadają koleżanki. -- "Nie będzie nas Grecja demokracji uczyć!"

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Nauczanie indywidualne masz ze wszystkich przedmiotów - nie tylko z rzeczonej fizyki. Opinia może dotyczyć ogólnych trudności czy deficytów.

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Zastanowiłaś się PO CO ktoś ma się starać o zaświadczenie o fobii szkolnej? CO ZYSKUJE wykluczając dziecko ze społeczności szkolnej? Co to znowu za cymes to nauczanie indywidualne?

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

"Indywidualne nauczanie jest formą realizacji obowiązku szkolnego oraz nauki. Indywidualne nauczanie organizuje się dla dzieci i młodzieży, których stan zdrowia uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły. " od kiedy to niby nauczyciel czy pedagog ma

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Ale co ma opinia do nauczania indywidualnego. ORZECZENIE do nauczania indywidualnego wydaje się ze względu stan zdrowia ( jeśli uniemożliwia lub znacznie utrudnia uczęszczanie do szkoły)= zaświadczenie lekarskie. Wydaje się na okres, określony przez lekarza, min. 30 dni, najczęściej np. do końca

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Czytając Twój post zastanawiam się, z jakich powodów Twoje dziecko ma mieć nauczanie indywidualne ? Przedszkole z tego co piszesz w ogóle nie stosuje się do poleceń zapisanych w orzeczeniu, a już wystawianie opinii kopiuj / wklej jest rzeczą karygodną. ( Ja taką opinię skopiowaną z internetu miałam

Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Która e-matka tak wspiera swego dziubdziulka? Pałka z fizyki się szykuje - odkurzamy starą opinię, idziemy do poradni pojęczeć i załatwić... Obserwuję, że nauczanie indywidualne staje się sposobem na "podciągniecie" ocen. Dość kosztownym sposobem.

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Lekarz jest podstawą jeśli chodzi o orzecznictwo NI zawsze w każdym przypadku. Mam wrażenie, że cały czas nie rozumiesz istoty NI: "Indywidualne obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne lub indywidualne nauczanie przewidziane jest dla dzieci/uczniów z ciężkimi urazami, po wypadkach

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

, muzykoterapię. Ma tego o ile się nie mylę 10 h w tygodniu plus asystenta. Resztę dnia spędza w grupie realizując program przedszkolny. Była też zainteresowana nauczaniem indywidualnym, bo synek rozwalał zajęcia, ale nie zdecydowała się. Z tego co wiem dzieciak się poprawił i jest dużo lepiej, z tym że

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Adwokata? A co ma odwokat no nauczania indywidualnego? -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

'kochana" ematka..... nie ma sie dziecka( znaczy sie ematka ma dziecko, mądre, nad wiek wykształcone, władające czterema językami obcymi w wieku 3 lal) ,tylko dziubdziulka i oczywiście tępa masa, musi mieć nauczanie indywidualne. Co za poziom... Serio jesteście takie wredne sucz w realu?

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

znam kilka przypadkow NI i to sa ciezko uposledzone dzieci z MPD, umyslowo i ruchowo znam tez jeden chlopca z autyzmem, ktory nie moze funkcjonowac w duzej grupie - inne ze spektrum chodza do szkoly nikt na zwykle szkolne problemy nie da pieniedzy na nauczanie indywidualne

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

To prawda, to trwa. Mój najstarszy syn w pierwszej klasie gimnazjum złamał krąg. To było na początku maja. Jeszcze jak leżał w szpitalu zaczęłam załatwiać nauczanie indywidualne, lekarz orzeczenie podpisał, ale w poradni psychologiczno-pedagogicznej od razu mi powiedziano, że przed wakacjami nie ma

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Nie mylisz nauczania indywidualnego z dyskfunkcjami? -- Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

bzdura. poradnia nie wydaje opinii ktora moglaby sugerowac ze dziecku posluzylby indywidualny tok nauczania - to jest alternatywa (kosztowna) dla tych ktorzy nie moga uczeszczac do szkoly. powtarzasz mity rodzicow ktorzy chcieliby zeby klopotliwy Jas zniknal z klasy tylko rodzice tacy trudni

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

No ale to nie ma nic wspolego z nauczaniem indywidualnym. Dzieciak ma klopty to wtedy idziesz do poradni diagnozujesz i wtedy masz wynik. Ja bym wolala normalne dziecko niz dziecko z ktorym trzeba sie wycieracbpo poradniach zeby mialo 15 min dluzej na pisanie sprawdzianu. -- wszystkie swinie byly

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Opinia nie ma nic wspolnego z nauczaniem indywidualnym. Nie wiem, czemu mieszasz te dwie sprawy. Nauczanie indyw. jest dla uczniów CHORYCH. To tylko w wyjatkowych wypadkach może miec cos wspólnego z dysfunkcjami. jesli natomiast opinia dotyczy dziecka przewlekle chorego, które wymaga p

Re: Koniec roku a wysyp...nauczań indywidualnych

Wiesz, mam cenną zasadę - zostawiać innych ludzi, dopóki nie naruszają moich granic. Ulewa mi się li i jedynie, kiedy ktoś je przekroczy. Jeśli ktoś wierzy, że nauczanie indywidualne zbawi go od jedynek i pomoże na wszelkie intelektualne przypadłości, powodzenia i oby tak faktycznie było. Co do

Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Znam pewne dzieci, mają podobno orzeczoną fobie szkolną. Serio istnieje coś takiego? I nauczyciele przychodzą do domu a dzieci raz na tydzień a czasem rzadziej pojawiają się w szkole aby coś tam w prawdziwej szkole zaliczyć. Co to jest ta fobia szkolna? Przecież każde dziecko idąc do szkoły też ni

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

1) w jednej szkole, w jednej klasie 2) za miesiąc idzie do gimnazjum, wcześniej jedna podstawówka, jedna klasa

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

skoro tak znasz, w ilu szkołach lub klasach dziecko było? -- Tak walczę ze złem A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Podobno istnieje. Ktoś w mojej dalekiej rodzinie mial to zdiagnozowane. -- Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego...

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

I rodzice oprawców, być może święcie przekonani, że ich dzieci to aniołki, które nigdy nikomu nic :(

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Bardzo dobrze znam obie sytuacje o których wcześniej napisałam i nie, nie jest tak, że albo "rodzice nic nie robili" albo "dziecko świadomie wchodzi w rolę ofiary".

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

A ja nadal nie rozumiem, czemu rodzice najpierw nie próbują zmienić dziecku klasy lub wręcz szkoły? -- Tak walczę ze złem A zło rośnie we mnie z każdym dniem

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Albo brak działań i więcej dzieciaków będzie miało problem ciągnący się lat 8 zamiast 3. Ciągle w tej samej klasie, bez mieszania, z tymi samymi zamiatającymi pod dywan nauczycielami. Wydłużanie etapu nauczania, w którym jest najwiecej przemocy to ciekawy pomysł na jej ograniczenie. :-/

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Pytasz, skąd wiadomo, czy tego nie robiono. Jeśli więc by robiono, a sytuacja powtarzałaby się w kolejnej klasie, to... patrz, co napisałam. Bo takie przypadki też są. Moja mama miała indywidualną uczennicę, która będąc dopiero w klasie II zaliczyła już 3 licea, w tym jedno prywatne "elitarne" i

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Do tego jak zabierze dzieci matce to matka zacznie mniej kasy dostawac a u babci sie wydatki pojawia - no chyba ze babcia ma sily zeby lazic po mopsach i zalatwiac. To wszystko nie jest takie proste -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kog

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Ale co zmiana miejsca zamieszkania ma zmienic? Jak dzieci z takiego srodowiska to NI tylko im posluzy -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Fobia szkolna istnieje i w przypadku stwierdzenia można uzyskać prawo do NI. Do powstania tego zaburzenia wcale nie są potrzebne jakieś traumatyczne doświadczenia w szkole, podobnie jak do rozwinięcia lęku przed wężami czy psami nie jest potrzebne pokąsanie.

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

lokitty napisał(a): > A co miałam robić? Pisać pisma do dyrekcji, że mój niuniuś jest nieładnie zacze > piany i czekać tygodniami na odpowiedź? A zaczepianie niuniusia by kwitło? ;) A nie no spoko, skoro masz takie podejście to luzik, faktycznie nie było sensu nawet palcem kiwnąć choćby

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Ale zmieniali klasę/szkołę? I nie, właśnie wchodzi się NIEŚWIADOMIE w tę rolę. Na tym cały ból polega. -- Europa nie jest już Europą, ale Eurabią, która z powodu uległości wobec wroga, islamskiego nazizmu, kopie swój własny grób" (Oriana Fallaci)

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

rozmawiałam z wychowawczynią, byłam zlewana, na zasadzie, że proszę pani, ona musi umieć się obronić, ona jest za cicha, nieasertywna i takie tam. Ano właśnie, byłaś zlewana, rozmowa z wychowawczynią nic nie dała i odpuściłaś od strony szkoły, zajęłaś się problemem sama. A potem zdziwienie, że na

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

No, ale w każdej kolejnej szkole jest taka sama sytuacja? Czyli dziecko nieświadomie wchodzi w rolę ofiary - a wtedy to już jest pole do pracy dla psychologa, a nie kolejne klasy. -- Europa nie jest już Europą, ale Eurabią, która z powodu uległości wobec wroga, islamskiego nazizmu, kopie swój wła

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Fajnie, że dziecko w nowej szkole już nie miało problemu ale pozostawienie nietknietego smierdzacego jaja uważam za bardzo nie fair w stosunku do innych uczniów i ich rodziców. Oprawcy być może znaleźli sobie nową ofiarę bo byli bezkarni i dostali sygnał, że i szkoła i rodzice ofiary dają przyzwolen

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

sayyida napisała: > Fobia szkolna jak najbardziej istn > ieje, to odmiana fobii społecznej. Też mi się wydaje, ze jako samodzielna "jednostka chorobowa" raczej nie występuje, ale jako konsekwencja czegoś lub część większych zaburzeń, owszem. -- "Kobiety nie tyją. Zwiększają jedynie

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

A ja dodam jeszcze ze zaswiadczenie o fobii wystawial lekarz psychitra - to nie jest tak ze rodzice dzwonia i mowia ze Kicia dzis nie przyjdzie bo sie boi. Szkola musi miec podkladke. Wiec o ile babcia poza witamina M nie planuje oplacac dzieciom terapii to male szanse widze na samotnw zwalczenie pr

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

A czy nie jest tak, że środowisko szkolne daje dzieciom popalić, bo wie, że ojciec jest w więzieniu? W rejonowych, osiedlowych szkołach przeważnie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą... I to bywa beznadziejne. Dlaczego babcia chce odebrać dzieci? Z powodu fobii szkolnej, czy w domu kwitnie patologi

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Bo wiesz, takie rzeczy g... dają i nie chodzi o luzik, ale o to, że prześladowanie staje się bardziej subtelne i niedostrzegalne dla dorosłych. To dziecko przy wsparciu rodziców musi dać skuteczny odpór i wtedy takie zjawiska znikają. -- Europa nie jest już Europą, ale Eurabią, która z powodu ule

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Czegoś nie rozumiem. Matka sobie świetnie radzi. Więc? Zaniedbuje dzieci? A że ojciec w więzieniu, to co? Dzieci za niego odpowiadają? Babcia chce odebrać córce dzieci, bo? -- Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełk

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Naprawdę w to wierzysz? Poza tym nie tylko szkoły muszą zacząć "coś" robić, ale wszyscy rodzice konsekwentnie muszą wymagać od szkoły konkretnych działań. Muszą też mieć dobry kontakt z dziećmi, aby nie wymuszać "co się dzieje" jak już dojdzie do fobii czy nerwicy tylko rozmawiać z dzieckiem wcześn

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Tez jestem tego zdania - niestety nikomu nie zalezalo. rodzice byli zadowoleni ze dziecko moze skonczyc szkole (ktora idac na reke jednoczesnie dawala do zrozumienia ze robi im laske) a rodzice reszty pewnie siw nawet nie dowiedzieli ze taki problem zaistnial. -- wszystkie swinie byly rowne ale ni

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Trzeba też wziąć pod uwagę jeszcze jedną możliwość. Babcia narobi dymu, obrobi zadek matce w celu pozbawienia jej praw rodzicielskich, głupot nagada, machina ruszy tym bardziej że ojciec w pace, matka korzysta z pomocy, niech się trafi jakiś nadgorliwiec i babci gadaniem się przejmie nadmiernie - al

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

No bo wszyscy czekają żeby zakończyło dany etap nauczania. Im te etapy krótsze, tym łatwiej przeczekać. Każdy etap w tej chwili ma 3 lata - IV-VI, gimnazjum, liceum / technikum 4. Jak zaczyna się problem, mija przynajmniej rok, zanim cos się zrobi. Bo problem nie jest od początku, narasta, to trwa

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

A co miałam robić? Pisać pisma do dyrekcji, że mój niuniuś jest nieładnie zaczepiany i czekać tygodniami na odpowiedź? A zaczepianie niuniusia by kwitło? ;) Jak odchodziłam, to powiedziałam zresztą dyrekcji, jakie mam uwagi co do szkoły - o tym też wspomniałam, choć to była pieśń przeszłości, zabrał

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Nie bardzo rozumiem, babcia chce odebrać dzieci matce BO? Bo ich ojciec siedzi a matka bierze zasiłki? Bo dzieci mają w szkole ciężko? A będą miały lżej mieszkając z babcią? Wątpię. Koledzy i koleżanki ze szkoły będą miały kolejny powód do poużywania sobie, mogą się nasmiewac że ojciec w pace a matk

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Dziękuję za odpowiedzi. Chociaż powinnam od razu dodać ze ojciec dzieci siedzi sobie w więzieniu... Już chyba 3 lata. Kiedy wyjdzie- tego nie wiem. Ech, no napisałam. Chyba powinnam od tego zacząć. Dlatego robię up wątku. Babcia tych dzieci bardzo się martwi i nie wie jak cokolwiek się dowiedzieć

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Moja siostrzenica miala taka sytuacje. Koszmar. Dzieciak nie chcial isc do szkoly tzn niby wszystko ok ale rano codziennie sensacje zoladkowe wymioty itp chodzila coraz mniej diagnozowali jej co to moze byc. Anemia niedowaga dzieciak ok tylko rano chory. Pewnego dnia po prostu nie chciala wysiasc z

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Ja też nie bardzo rozumiem. Uważasz że matka dzieci doprowadziła je do rozwoju fobii szkolnej? I chcesz pomóc babci odebrać dzieci ze zdiagnozowanymi silnymi zaburzeniami nerwicowymi matce? Bo? Bo tatuś jest w więzieniu? Bo babcia uważa że z nią im będzie lepiej? Bo jak większość babć sądzi że nikt

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

W mojej klasie (8-letniej) była jak najbardziej agresja (przewaga chłopaków idących do zawodówek, w du... mających wszystko, to i sobie pozwalali), rozbijanie lekcji, niszczenie rzeczy, szykanowanie przez nich dziewczyny z biednej rodziny, w dodatku z jehowych, aż zakończyło się próbą samobójczą. Ni

Re: Fobia szkolna= nauczanie indywidualne?

Moja córka jako najmłodsza, jedna z 4 z młodszego rocznika, trafiła do klasy bardzo ę/ą, rodzice z kasą, wykształceni - no i trafiły się ze 2 mendy, dokuczające innym, a ona była łatwym obiektem takich działań wtedy, więc szybko ją wyłapały. Ja widziałam już pierwsze symptomy, rozmawiałam z wychowaw

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Czyli jak zawsze, nie zostaje nic innego tylko powiedzieć im teatralnym szeptem, że są śmierdzielami ;-)

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Mam nadzieję, że trollujesz. Palenie w jednym pomieszczeniu z dzieckiem kwalifikuje się do zgłoszenia odpowiednim służbom.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Nie może mieć nauczania w szkole ze względu na stan zdrowia. Co mi da zgłoszenie dyrektorowi? Nauczanie musi być realizowane. Szkoła nie może odmówić. A rodzice są u siebie w domu. Chyba nie ma paragrafu na palenie w domu przy kimkolwiek.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Absolutnie nie zgodziłabym się na pracę w takich warunkach. Wymagałabym, żeby przy mnie nie palić + obowiązkowo wywietrzyć porządnie mieszkanie przed moim przyjściem.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Pomocy społecznej zgłosiłabym, że marne zdrowie chorego dziecka jest dodatkowo nadwyrężane, a w przypadku korepetycji - dyrektorowi na piśmie, że nie mogę prowadzić zajęć w tak niebezpiecznych warunkach.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Szkodliwe warunki zgłaszasz pedagogowi szkolnemu. I przepraszam, ze to napiszę, ale słabo orientujesz się w zakresie swoich obowiązków jako wychowawcy i pracownika placówki oświatowej.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Niestety chyba nie ma na to konkretnych paragrafów. Tylko przyzwoitośc i zdrowy rozsądek. -- http://www.waszslub.pl http://suwaczki.waszslub.pl/img-2009062701601630.png

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Po pierwsze jeszcze tam nie byłam. Po drugie nie jestem wychowawcą. Po trzecie dziecko jest w nauczaniu 3 rok i palenie jego rodziców to żadna wiedza tajemna, pedagog o tym wie. Po czwarte rodzina jest pod opieką opieki społecznej.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

No to szkola daje dupy. Macie obowiązek dbac o bezpieczeństwo swoich uczniow i macie obowiązek w sytuacji, gdy jest ono zagrożone, reagować. Nizej podsunelam pomysl, mozna też zwrocic się do sądu rodzinnego. Toz to gorsze niż weganizm! -- "Nie będzie nas Grecja demokracji uczyć!"

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Powiadom opieke spoleczna o tym. To dziecko powinno zostac im odebrane. I tak im powiesz: ze jesli beda palic bedziesz zmuszona ich zglosic ze truja dziecko i ze jest zakaz palenia przy maloletnich. -- http://webczat.pl/img//pipe.gif

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Coś kręcisz - nie może uczyć się w szkole ze względu na stan zdrowia, a ty nie możesz zgłosić, że dziecko żyje w warunkach, które szkodzą jego zdrowiu? Oczywiście, że, gdybym była na twoim miejscu, nie zgodziłabym się na korepetycje ze względu na swoje zdrowie.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Na razie spróbuj porozmawiać z rodzicami. Może to coś da. Jako wychowawczyni powinnaś im też uświadomić, że ciężko chore dziecko nie powinno przebywać w takich warunkach. Szczerze - to jestem w szoku. Powiadomiłabym i dyrektora i pedagoga.

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Poprosić o niepalenie w Twojej obecności, bo Ci to szkodzi na gardła. Masz prawo tego oczekiwać, bo jesteś tam W PRACY - w klasie nikt by nie palił. -- Żeby tylko nie ten klimat do kitu Żeby Wisła nam płynęła na południe W tedy można by dojść do dobrobytu I pokazać jak może być tu cudnie...

Re: Nauczanie indywidualne w UK na studiach.

Oczywiście, tzw tok indywidualny. Udaj się do ichniego dziekanatu i tam rozmawiaj. -- www.wse.krakow.pl

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Nie tylko wychowawca powinien być wyczulony na wszelkie nieprawidłowości. Będziesz miała bezpośredni kontakt z tym uczniem. Często to nauczyciel pierwszy widzi siniaki na ciele, strach w oczach, brudne ubranie brak drugiego śniadania czy właśnie tak jak w tym przypadku - skandaliczne warunki życia C

Re: Trudna sytuacja na nauczaniu indywidualnym

Na co choruje dziecko? Moze astma? Ja bym przede wszystkim pogadala z PPP, ktora przyznaje NI. Przepisu nie ma, ale mozna - moze - zagrozic rodzicom odebraniem dziecka. Zwlaszcza jeśli choruje na cos, co ma ewidentny zwiazek z paleniem. jeśli nie, urzadzilabym jakies przedstawienie - na przyklad z

Re: Nauczanie indywidualne w UK na studiach.

Ale że w uk? Bo mieszkam na stałe w szkocji i serio nie wiem, bo to już ''studia'', to będą traktować mnie jak dorosłą i w ogóle, a ja mam problemy, przez które nie mogę chodzić normalnie do szkoły.

Re: nauczanie indywidualne

Nie decyduj się na nauczanie indywidualne, godzin jest znacznie mniej, tym bardziej jak chłopak ma życie towarzyskie w klasie. Mój młody jak syn sabiny nie nawiązuje bliższych relacji, ale nawet mówi to samo: "wystarczy mi patrzenie jak inni uczą się, rozmawiają, zachowują". Uczymy się w domu, tyle

Re: nauczanie indywidualne

Ja bym dała go do jakiegoś kameralnego, może prywatnego gimnazjum gdzie oprócz większego skupienia uwagi na nim od strony nauczycieli będzie również miał kontakty z rówieśnikami. Jeśli macie np. znajomych z sąsiedztwa czy inne podobne okazje społeczne to można się nad nauczaniem indywidualnym

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Z tego co cały czas przytaczas to wychodzi, że rówieśnicy nie sa nam potrzebni ;) -- Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera Poradnik Autystyczny - wszystko co chcesz wiedzieć o au

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

przyjmują dzieci orzeczonych. Tylko z tych powodów rozważam indywidualne, bo wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem od behawioryzmu. -- www.rozwijammojedziecko.jimdo.com

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Aha. Nie piszemy o edukacji. Piszemy o ogólnie społecznych kompetencjach. Bo Einstein czy Zweistein nie jets nam niezbędny. Bo tego już mamy w postaci dziecka z autyzmem ;) -- Wsparcie dla Misia - chłopca z Zespołem Aspergera

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Behawioryzm i behawioryzm. Wszystko zalezy. Obserwuj. Podążanie i niedyrektywne metody też nie są takie super. Dobry terapeuta będzie stosował dokładnie wszystko z głową - przeplatał, zamieniał. W zalezności od dnia, minuty, godziny, chęci dziecka do pracy -- Pn, 14-03-2016 Forum: Inny Świat - Pytanie o nauczanie indywidualne

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Dzięki dziewczyny! Od jutra biegam zapytać osobiście w integracyjnym publicznym, prywatny u nas to typowo behawioralny, na żadne ustępstwa nie idą ('no bo jak inaczej dziecko może funkcjonować?'). A tu patrzę na ten jeden oddział i faktycznie wszystko na miejscu- SI, logopedia (z sylabami!, a nie g

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Otóż to. W przedszkolu jest jednak większy program terapeutyczny niż w szkole, dlatego autorka powinna moim zdaniem przycisnąć placówkę, żeby realizowali to co dziecku potrzebne. Poza tym dochodzi WWR więc tych zajęć się trochę uzbiera. Natomiast w szkole już tak to kolorowo nie wygląda. Dziecko poz

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

chyba jakies praktyki musiala miec bo przeciez niedostala by dyplomu zawsze mozesz poprosic w przedszkolu zeby pokazali ci kwalifikacje tej pani (musza) mozesz wystapic o suo tam juz jest zastrzezenie ze ktos musi przepracowac minimum 6 m. w placowce zajmujacej sie czr a co przedszkola dostalas ipe

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

W masowej szkole "wiele innych zajęć" to dokładnie 4 godziny w tygodniu. W prywatnej - różnie. Czasem w ogóle, na papierze logopeda i psycholog. Bywa różnie. Przedszkole to fajna sprawa - mozna mieć nie dośc, że za darmo to rzeczywiście WWR jak i terapie. Zazdroszczę. Serio --

Re: Pytanie o nauczanie indywidualne

Patrząc na to jak pisane sa prace "naukalne" to powatpiewam ostatnio w ich zawartośc ;) Studenci zamieszczaja ankietki, ojcowie wpisują jako matki z 2 dzieci, byle byłoby więcej ankietek.. I już. Lecimy. Mammy pracę. To tak przy okazji. Co do kontaktów: owszem, obserwacja. Ale jakoś potem sie robi

W jaki sposób podatek VAT od nauki języków obcych może wpłynąć na cenę kursów?

W jaki sposób podatek VAT od nauki języków obcych może wpłynąć na cenę kursów?

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zapytaj ekspertów

Zdjęcia - nauczanie indywidualne

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

Regulamin